Głębokie uznanie dla wszystkich rzeczy artystycznych

Zdjęcie: Melissa Mjoen na Unsplash

Kiedy byłem dzieckiem, chciałem być artystą. Spędziłem dużo czasu rysując - a przynajmniej próbując. Problem polegał na tym, że rzadko kończyłem rysunek przed rozpoczęciem nowego. Prawdopodobnie mógłbym być dobry, gdybym poważniej się do tego zobowiązał, miałbym cierpliwość i właściwie skończyłem to, co zacząłem. Zamiast tego ciągle porównywałem swoje umiejętności z umiejętnościami najlepszych artystów, których znałem. Ich praca zawstydziła mnie. Mogło być tak, ponieważ jedną z osób, których pracę porównałem do mojej, był mój wujek - człowiek, który miał stopnie artystyczne z różnych uniwersytetów i malował i szkicował całe swoje życie.

Kiedy masz osiem lat, prawdopodobnie najlepiej nie porównywać abstrakcyjnych, w połowie ukończonych rysunków drzew i chmur z pracą znalezioną w szkicowniku z węglem drzewnym. Jest to pewna kruszarka zaufania. Kiedy miałem około dziesięciu lat, pozostawiłem rysunek i obraz wujkowi Dave'owi i postanowiłem znaleźć kolejny sen. Przy tej rzadkiej okazji mam dziś taką okazję, wciąż z podziwem przeglądam jego szkicowniki. Ten człowiek jest wyjątkowo utalentowany.

W gimnazjum jednym z moich najlepszych przyjaciół był ten dzieciak, który spędził CAŁY czas w klasie, pracując nad tymi niezwykle złożonymi i kreatywnymi elementami graffiti w swoich zeszytach. Robił to obsesyjnie i posiadał prawdziwie boski, a Bóg miał talent do tego. Uderzyło mnie to, jak często był karany za to, a nie za to, że był za to chwalony i honorowany. Szkoły mają to kurwa do tyłu, stary. Nigdy nie ukończył szkoły średniej.

Chociaż w tamtym czasie nie myślałem o tym zbyt wiele, nauczyciele nieustannie chwalili eseje, które napisałem, i wszelkie inne zadania, które powierzyłem, związane z pisaniem. Przyszło mi to łatwo. Po prostu założyłem, że są mili. Poza tym, czy oni nie widzieli, że często po prostu przekręciłem sobie drogę, aby osiągnąć limit pięciu lub kilkuset słów? To było jak przyjmowanie słodyczy od dziecka.

Potem przyszła moja obsesja na punkcie rapu i sztuki pisania tekstów i piosenek. Każdy czas, jaki mi przyznano, spędzałem na szukaniu rapu. Nie do piosenek, które znałem - ale do podziemnych raperów, o których nigdy nie słyszałem. Dzięki temu odkryłem kilku moich ulubionych artystów. Geniusze liryczni, o których pracy prawdopodobnie nigdy bym nie usłyszał. Chciałem pisać tak jak oni. Zacząłem spędzać cały mój wolny czas. Problem polegał na tym, że nie miałem ochoty nagrywać ani rapować. Po prostu lubiłem pisać.

Był czas, kiedy powiedziałem sobie: gdybym miał talent Eminema, spędziłbym cały swój czas na pisaniu. Nie zdając sobie sprawy z ironii faktu, że Eminem prawdopodobnie w dużej mierze nabył ten zestaw umiejętności, spędzając cały swój czas na pisaniu.

Mój ojczym zapoznał mnie z klasycznymi dziełami wielu znakomitych komików, gdy byłem młody - prawdopodobnie niewłaściwie młody. Niezależnie od tego zaowocowało to głębokim szacunkiem dla dzieł legend takich jak George Carlin, Richard Pryor i Eddie Murphy.

Uświadomiłem sobie, jak wspaniały humor i komedia mogą mieć wpływ na życie. Możliwość rozśmieszania ludzi do woli była naprawdę sztuką. Czas, dostawa i chęć wypowiedzenia tego, co wszyscy myśleli - ale nie powiedzieliby. Uświadomiłem sobie, że jako początkujący preteen, aby rozśmieszyć dziewczynę, trzeba było zdobyć serce i umysł. Więc ciągle oglądałem komedie.

Kiedy miałem szesnaście lat, moja rodzina i ja udaliśmy się w boleśnie długą podróż z Filadelfii do Orlando na Florydzie na wakacje. Moja matka kupiła mi książkę Janet Evanovich Seven Up na jednym z przystanków białych śmieci. Przeczytałem wszystko za kilka godzin - i zainspirowało mnie to, by zacząć pisać własną powieść. Napisałem jak piętnaście stron opowiadania, które szybko się kurwa zdarzyło, zdałem sobie sprawę, że było złe i od tamtej pory nie pisałem ani jednego fikcji. Ale nasiona do pisania zostały bez wątpienia zasadzone. Po prostu tego nie wiedziałem.

Szybko do przodu, kiedy miałem 21 lat, właśnie straciłem wszystko, na czym mi zależało, i bez celu wędrowałem po księgarni Border na obrzeżach Atlantic City w stanie New Jersey. Zwykle po prostu tam siedziałem i czytałem, ponieważ często byłem zbyt spłukany, aby kupić książkę, którą czytałem. Wychodząc przez drzwi, natknąłem się na tytuł, który zwróciłby uwagę większości 21-latków - Mam nadzieję, że serwują piwo w piekle - napisany przez mężczyznę o imieniu Tucker Max. Odwróciłem go i zacząłem czytać tylną okładkę.

„Nazywam się Tucker Max - i jestem dupkiem”

Boom, zostałem sprzedany. Wyczyściłem ostatnie piętnaście dolców, które miałem na swoje imię, i kupiłem je. Choć może to wydawać się absurdalne dla każdego, kto zna się na pracy Tuckera, ta książka zmieniła moje życie. Czytanie sprawiło, że zdecydowałem, że nie chcę być pisarzem, ale że będę pisarzem.

Wyczyściłem każdą wydaną książkę Tuckera, a następnie przeczytałem również jego blog. To dzięki jego blogowi odkryłem prace Jamesa Altuchera i Ryana Holidaya. Ci trzej autorzy wywarli głębszy wpływ na moje pisanie niż jakikolwiek inny, mimo że niekoniecznie piszę tak jak żaden z nich. A może piszę zbiorowo jak wszyscy, nie wiem.

Chociaż co prawda czytam głównie literaturę faktu, w moich ulubionych programach telewizyjnych uwielbiam pisać. Pisanie w programach takich jak Breaking Bad i Sons of Anarchy sprawia, że ​​chcę pisać tego rodzaju programy. Myślę, że łatwo mnie zainspirować. Chociaż może nigdy tego nie robię, doceniam sztukę tego wszystkiego.

Artyści występują w wielu formach i powiedziano, że prawdziwi artyści głęboko doceniają większość, jeśli nie wszystkie. Sztuka nie musi obejmować farby ani muzeum. Kreatywni geniusze potrafią zamienić dosłowny stos śmieci w dzieło sztuki. Znam szefów kuchni, którzy nie gotują - z jedzeniem tworzą arcydzieła kulinarne. Kuchnia to ich studio. Kluczowy element pozostaje taki sam we wszystkich formach, o których wspomniałem, i to jest kreatywność. Chęć tworzenia i eksperymentowania podczas zabawy pomysłami, dopóki nie osiągniesz właściwego rezultatu. Dla mnie to wszystko jest artystą. Ktoś, kto pojawia się codziennie i tworzy. I szanuję każdy rozmiar, kształt i formę, w jakiej się znajdują.