Nieobecna obecność

Uwielbiam sztukę współczesną. Naprawdę nie mogę powiedzieć, że „mówi do mnie”, ponieważ nie sądzę, że to właśnie powinna robić sztuka. Dla mnie naprawdę przyjemnym doświadczeniem artystycznym jest to, że mogę godzinami spacerować po galerii i decydować, co według mnie znaczy sztuka. Obok sztuki znajdują się tablice, ale w rzeczywistości może to znaczyć wszystko, co postanowię, podczas gdy w sztuce klasycznej często istnieją symbole mitologii lub religii itp., Które należy zrozumieć, aby naprawdę zrozumieć dzieło. Eklektyczna natura galerii, widząc zupełnie niebieskie płótno obok skomplikowanej statuy i próbując zrozumieć wartość każdego z nich, jest trudne, ale moim zdaniem, jakie powinno być prawdziwe kunsztowne doświadczenie. Choć może to zabrzmieć powściągliwie, myślę, że to, co w wiecznej sztuce współczesnej nieznane, czyni ją wielką. Artysta mógł mieć coś na myśli, kiedy je stworzył, ale kiedy znajdzie się na świecie, można je interpretować.

Spacerując po Pompidou zobaczyłem kilka kawałków, które byłem podekscytowany, i tyle innych, o których nigdy nie słyszałem, były niesamowite. Całkowicie niebieskie płótno Kleina, tępe czarne i pierwotne kolorowe kratki Mondriana, rozpryski Pollocka i pisuar Duchampa to tylko niektóre z arcydzieł (i być może wątpliwych) dzieł sztuki, które widziałem. Coś, co uważam za tak ważne w sztuce współczesnej, czego brakuje w obrazie, czasem znaczenie powstaje poprzez to, czego nie ma, nieobecność.

Zgodnie z ruchem wskazówek zegara od lewego górnego rogu: Mondrian, Pollock, Klein, Duchamp

Filozof Derrida był pionierem idei nieobecności, poststrukturalistycznej teorii języka. Mówi, że język jest szeregiem znaków, w których znak jest tworzony przez znaczącego i znaczonego, innymi słowy, rzeczą jest to, co jest oparte na słowie dla niego i o czym tak naprawdę mówimy. Krzesło jest więc zarówno słowem „krzesło”, jak i fizycznym przedmiotem krzesła, dlatego nazywa się „krzesło”. Słowa mają znaczenie w przeciwieństwie do innych słów - mają znaczenie z powodu rzeczy, którymi nie są. Z tego powodu dla większości ludzi znaczący jest ważniejszy niż znaczony, więc wypowiedziane słowo jest ważniejsze niż napisane, aktywność jest ważniejsza niż bierność. Brak obecności znaczenia jest znaczeniem, które pojawia się, gdy dana osoba patrzy na tekst lub dzieło sztuki, ale nie ma go bez kontekstu i faktycznej osoby w roli obserwatora.

Kilka lat temu dowiedziałem się o Derridzie na zajęciach z teorii literatury i od tamtej pory idea nieobecności fascynuje mnie, a im dłużej myślałam o brytyjskiej tożsamości, tym bardziej zdawałam sobie sprawę z tego, że w tym miejscu nie ma prawa pisanego to. Anglia ma prawa i dokumenty, takie jak Magna Carta, ale nie ma jednego, a nawet zestawu dokumentów, które są ich oficjalną konstytucją lub rządami prawa.

Zamiast tego mają tę nieobecną obecność moralności, tę prawdę, to wrodzone zrozumienie tego, co jest dobre, właściwe i właściwe. Bycie Brytyjczykiem to posiadanie podstawowych zasad moralnych, na których można polegać, zamiast zapisywać wszystko, co człowiek musi zrobić, aby być dobrym człowiekiem.

W przeciwieństwie do Ameryki i Francji nie utknęli w uzasadnieniu dokumentu, który został napisany setki lat temu i starają się dostosować go do mentalności i nowej wiedzy, która zmienia moralność z czasem. Zamiast racjonalizować, dlaczego ojcowie założyciele powiedzieliby, że prywatni obywatele mogą posiadać broń, rozumieją, że broń się zmieniła, wcale nie są podobni do tego, o czym mogli myśleć, pisząc dokument. Zamiast tego Wielka Brytania ma swoją moralność, której nie można dokładnie umieścić w jednym dokumencie lub okresie. Tam, gdzie moralność ta pochodzi od przeżywających monarchów, premierów i stuleci, i choć moralność może się zmieniać, podstawą moralności może być odkrycie ludzkości rzeczy, które zawsze tam były.

Jest to inny rodzaj prymitywizmu, jest to idea, że ​​gdzieś w kosmosie, bez ludzkich odkryć i wynalazków, bez filozofii, nauki czy literatury, istnieje dobro i zło oraz że Brytyjczycy odkryli tę moralność i Brytyjczycy powinni wiedzieć różnica między dobrem a złem. Nie muszą spisywać najważniejszych praw, nie muszą decydować, jaką moralność potrzebują, aby rządzić swoim krajem, ponieważ są zrozumiani. Brytyjska tożsamość nie musi pochodzić z dokumentu, nie musi być zapisywana, po prostu jest obecna w swoim nieistnieniu.