Zdjęcie z: Starkiteckt

Bóstwa Otchłani

Śledzenie zmiany wiary ocalałego z holokaustu

Wszystkie cytaty pochodzą bezpośrednio z „Nocy” Elie Wiesel.

Przed przeczytaniem tego bardzo polecam przeczytanie Noc. Jest to zapierająca dech w piersiach praca, a kontekst mojej pracy mocno opiera się na twórczości Elie Wiesel.

Ludzkość lubi udawać, że to trudne. Twardszy niż kamień; twardszy niż stal. Problem polega na tym, że ludzkość nie uczy się na własnych błędach. Twarde rzeczy się psują. Ludzkość nie jest trudna; ludzkość jest silna. Silny absorbuje i staje się silniejszy. Strong stoi w obliczu śmierci, która traci oddech na trzęsących się ziemiach i pochyla się; pochylając się do tej pory, twoja głowa zanurza się w sześciometrowej dziurze w ziemi i odskakuje do tyłu.

Ale co się stanie, gdy „[poczujecie], jak otchłań otwiera się pod stopami”, a ziewające usta odrywają fundamenty od ziemi, która od wieków osłaniała wasze korzenie? Stoisz na krawędzi przepaści, która pochłonęła twoją duszę, wpatrując się w niekończącą się ciemność, czekając na coś - promyk, znak - jakikolwiek znak - od tego, który tak bardzo szanowałeś… Stoisz, gdy anioły wpadają w ciemność, ich postrzępione skrzydła ciągnące popiół w niebo… Stoisz, aż popiół zasłoni słońce i ostatnie przebłyski twojej nadziei, i uświadomisz sobie, że otchłań nie jest wszędzie, ale ciemność w niej jest. Smolista ciemność otchłani gromadzi się w twojej głowie, tonąc oczy, zatkając uszy - sprawia, że ​​„nie jesteś w stanie myśleć. [Twoje] zmysły [są] odrętwiałe, wszystko… rozpływa się we mgle ”, a w twoim umyśle para stóp zwisa zawieszona na dziobie kruka, wskazując w zapomnienie… Południe, południowy zachód, południe, południowy wschód…

Przechodzisz przez połamane, bezkształtne kopce, które jęczą i drżą pod twoimi znużonymi stopami, cały czas jęcząc: „Gdzie jest miłosierny Bóg, gdzie on jest?” Twarde osoby; twarde kobiety, teraz rozbite masy zaśmiecające ziemię, porozrzucane niedbale - jak marionetki - marionetka zniknęła lub była zbyt zajęta, aby naprawić sznurki oderwane od dzikiej brutalności.

Z ciemności twoja odpowiedź przychodzi do ciebie… „Gdzie on jest? To tutaj - wisząc tutaj z tej szubienicy ... ”

Maszerując przez oleistą ciemność, przechodzisz szeregi na szeregach niewinnych mężczyzn. Ich oczy są zapadnięte, żebra wystają jak klatki dla ptaków, przytrzymując ledwo słyszalne trzepot ich roztrzaskanych serc. W ciemności otwierają się oczy i zdajesz sobie sprawę, że jesteś „sam, strasznie samotny w świecie bez Boga, bez człowieka”.

„Każde włókno w [Elie Wiesel] zbuntowało się” przeciwko Bogu. Wiesel nie wierzył w błogosławienie Boga. „Dlaczego miałbym go błogosławić” - zapytał, kiedy „spowodował, że tysiące dzieci spłonęły… w masowych grobach?” Jako uczony Wiesel pamiętał historie Adama i Ewy, pokolenia Noego i Sodomy; szczególnie ich grzeszne pochodzenie. Na tego wiernego Rosz Haszana „oczy Wiesela się otworzyły” i wierzył, że w przeciwieństwie do wspomnianych wcześniej historii, jego pokolenie ludzi nie zrobiło nic złego, a kiedy ich wiara w Boga została zdradzona („spójrz na tych ludzi, których zdradziłeś” ), Elie Wiesel zaufał sobie i ludzkości; w jego i innych zdolnościach do sprostania wyzwaniom, jakie Bóg stawia przed nimi.

„Czułem, że jestem silniejszy niż ten Wszechmogący…”

Przyznaję; Mam problem ze zrozumieniem jego logiki. Nie potrafię naprawdę zrozumieć jego słów bez tego, czego doświadczył. Nie chcę pokładać w sobie całej wiary. Nie wydaje mi się, aby w swojej książce przedstawiłem wystarczająco jasny opis znaczenia Eli Wiesel i że jedynie brodzę po płytkim końcu znacznie, znacznie głębszej sadzawki.

To jest miejsce, w którym normalnie prosiłbym cię o okazanie uznania poprzez „kliknięcie tego małego serca”. Nie zamierzam o to prosić. Zamiast tego byłbym wdzięczny, jeśli poświęcisz chwilę na zastanowienie się nad ofiarami Holokaustu. Dziękuję Ci.