Jak czytać obrazy: Ołtarz San Zaccaria Belliniego

Dekodowanie weneckiego arcydzieła

Fragment „Ołtarza San Zaccaria” (1505) Giovanniego Belliniego (ok. 1430–1516). Źródło Wikiart

Jest kilka miejsc takich jak Wenecja.

Dzięki lagunom i szlakom wodnym, które migoczą w jasnym Adriatyku, budynkom i czasami śmierdzącej wodzie (co zawsze kojarzy mi się z zarazą śmierci Thomasa Manna w Wenecji), miasto jest krajobrazem przekształconym jak żaden inny.

Niewiele jest miejsc takich jak Wenecja, i to nie tylko ze względu na sztukę. Obecnie rzadko można je znaleźć, ale w Wenecji wciąż można zobaczyć obrazy wiszące w pozycji, dla której zostały wykonane. Historia Wenecji żyje tak, jak niewiele innych miast.

Szczegół „Ołtarza San Zaccaria”. Źródło Wikiart

Jednym z takich obrazów jest ołtarz San Zaccaria San Giovanniego Belliniego, namalowany w 1505 roku, gdy artysta miał siedemdziesiąt lat - dokładny rok narodzin Belliniego pozostaje przedmiotem dyskusji. Wiktoriański krytyk sztuki, John Ruskin, ocenił obraz jako „dwa najlepsze zdjęcia na świecie”. (Drugim była Tryptyk Madonna z Frari, także Bellini.)

W ołtarzu San Zaccaria od razu rzuca się w oczy eleganckie poczucie przestrzeni, którą stworzyła Bellini. Złudzenie przedstawia architektoniczną absydę, małą przestrzeń kaplicy z kolumnami po obu stronach i zwieńczoną kopułą pokrytą mozaikami. Maryja Panna zasiada na tronie pośrodku, w otoczeniu świętych. Zobacz, jak biały marmur tronu, biały szal Maryi, a przede wszystkim blask Chrystusa Dzieciątka, rozkwitają w środku obrazu.

Spójrz też, jak Bellini ustawia światło pod kątem, tak aby przepływało przez scenę od lewej do prawej, pozwalając w ten sposób miękkiemu cieńowi spaść za Chrystusem po jego prawej stronie, wysuwając go do przodu i podkreślając jego zarys. Łatwo przeoczyć te szczegóły, ale mają one znaczenie.

Fragment „Ołtarza San Zaccaria”, przedstawiający od lewej do prawej, św. Piotra, św. Katarzynę, Najświętszą Maryję Pannę trzymającą Dzieciątko Chrystusa, św. Łucję i św. Hieronima. Źródło Wikiart

Za tronem wnęka architektoniczna jest modelowana w trzech wymiarach i mieni się miękką żółtą ochrą, pozwalając reszcie sceny zajmować płaszczyznę wysuniętą do przodu, prawie przechodząc w naszą rzeczywistą przestrzeń. To triumf obrazu, że żaden z tych efektów nie wygląda na wymuszony. Mieszanka kolorów - czerwieni, złota, błękitu i zieleni szat oraz subtelna biel architektury - nadają całości dzieła subtelnie bogate bogactwo. W subtelności tego bogactwa leży oryginalność Belliniego.

Na co patrzymy

Jedną z przyjemności tego obrazu jest odkrywanie drobnych szczegółów, które nadają mu sens.

Strusie jajo i kryształowa lampa. Źródło Wikiart

Takiego szczegółu, znajdującego się na samej górze obrazu, tak łatwo przeoczyć: jajo strusie zwisające z akordu.

Obecnie wiadomo, że strusie składają jaja we wspólnych gniazdach, które składają się z niewiele więcej niż wykopanej w ziemi dołu. Jaja są inkubowane przez samice w ciągu dnia i przez samce w nocy.

Jednak w średniowieczu powszechnie uważano, że struś - ptak bardzo podziwiany - zakopuje jaja w piasku i pozwala na inkubację w cieple słońca. Z powodu pojawienia się młodych bez udziału rodziców uważano, że jajo strusie jest idealnym symbolem dziewictwa Maryi - teologicznie trudnej koncepcji, dla której poszukiwano paraleli z natury.

Jajko strusie, symbolizujące dziewictwo Maryi, działa symbolicznie zgodnie z kryształową lampą, która wisi pod nim. Lampa reprezentuje czystość, ponieważ szkło kryształowe jest namacalne, ale także przezroczyste.

Tak więc od samego początku obrazu pionowa linia prowadzi w dół, od połączonej pary dziewictwa i czystości, do Maryi i jej dziecka poniżej.

Rzeźbiona głowa Salomona na tronie Dziewicy i Dziecka. Źródło Wikiart

Kolejnym szczegółem, który może mieć sens z tymi wszystkimi znakami, jest rzeźba na szczycie tronu. Przedstawia głowę Salomona, syna Dawida i Batszeby oraz trzeciego króla Izraela. Salomon był czczony za swoją mądrość, a jego mądrość nie jest bardziej widoczna niż w cudownej historii Jego Sądu, jak zostało powiedziane w 1 Królów 3: 16–28: Wniesione przed Salomonem dwie kobiety są w trakcie kłótni. Oboje urodzili dziecko, ale jedno z dzieci zmarło; teraz obie kobiety twierdzą, że pozostałe dziecko należy do nich. Aby odkryć prawdę, Salomon rozkazuje przynieść miecz, mówiąc: „Podziel żywe dziecko na dwie części, a połowę jedni drugiemu połów”. W tym momencie jedna z kobiet natychmiast rezygnuje ze swojego roszczenia wobec dziecka, tym samym ujawniając się, że jest prawdziwą matką, która nie mogła znieść widoku krzywdy wyrządzonej dziecku.

Tak więc rzeźbiona głowa na tronie Maryi mówi o Dziewicy i Dziecku zajmujących miejsce mądrości. W ten sposób możemy odczytać jedność dziewictwa, czystości i mądrości jako idealne atrybuty świętej matki i dziecka.

Maryja i Chrystus są otoczeni czwórką świętych, ustawionych symetrycznie wokół tronu. Ogólny styl malowania znany jest jako sacra conversazione, tradycja malarstwa chrześcijańskiego, w której wokół świętej Dziewicy gromadzi się kilku świętych. Święci mogą być w różnym wieku, niezależnie od okresu, w którym żyli, najwyraźniej w „świętej rozmowie”, ale częściej w zadumie refleksyjnej. Taka koncepcja pozwala na wiele kombinacji symbolicznych.

Na obrazie Belliniego czterema świętymi pokazanymi są Piotr, z jego atrybutami Biblii i kluczy („Dam wam klucze królestwa niebieskiego”); Katarzyna Aleksandryjska, trzymając liść palmowy symbolizujący jej męczeństwo, stanęła obok roztrzaskanego koła (narzędzie tortur); Lucy z własną dłonią i szklaną lampą (pochodzi od jej imienia, co oznacza, że ​​świeci); i Hieronim, uczony i tłumacz Biblii na łacinę. U stóp Dziewicy jest anioł grający na instrumencie podobnym do skrzypiec.

„San Zaccaria Altarpiece” (1505) Giovanniego Belliniego (ok. 1430–1516). Źródło Wikiart

Są one ustawione symetrycznie wokół tronu. Warto zauważyć, w jaki sposób kompozycja prowadzi oko do środka obrazu, przy czym dwie zewnętrzne postacie stały zwrócone prostopadle na zewnątrz, a dwie wewnętrzne postacie skierowane o trzy czwarte do wewnątrz, konfigurując przestrzeń tak, aby rodzaj przejścia w kierunku środka Utworzony.

Spójrz na przykład na ręce i ramiona skrajnie lewych postaci, św. Piotra i Katarzyny. Pozycja lewego ramienia Piotra tworzy ciągłą linię z prawą Catherine. Linie ich draperii i kąty ramion, wszystkie - w subtelnych stopniach - dodają całości wewnętrznego dynamizmu.

Tak więc święci pracują nad znaczącą kompozycją; mają również symboliczną głębię.

Jednym ze sposobów czytania świętych jest uznanie ich za dwa zestawy komplementarnych par: dwie zewnętrzne postaci, dwóch mężczyzn, reprezentujących założenie Kościoła (Piotr) i jego rozwój naukowy (Jerome); oraz dwie kobiety wewnątrz reprezentujące cnoty uczenia się i mądrości (Katarzyna) i pobożności (Lucy).

Wszystko to może wydawać się nam niejasne i pedantyczne, ale dla czciciela XVI wieku symbole byłyby znacznie bardziej „czytelne” i skłonne do refleksji. Prawdziwym osiągnięciem Belliniego - dlaczego tak łatwo nazwać to arcydziełem - jest eleganckie połączenie symbolicznych motywów w harmonijną i nieco naturalistyczną całość.

W samym sercu obrazu Dziewica siedzi na marmurowym tronie, unosząc lewe kolano, by podeprzeć Dzieciątko Chrystusa, i ofiarować go widzowi na cześć.

Twarz Matki Boskiej reprezentuje być może najbardziej urzekający aspekt pracy i dylemat interpretacji, który historyk sztuki TJ Clark nazywa „problemem ekspresji”:

„Nawet przedstawianie sprawy jako„ problemu ”wydaje się krępujące. Jak by to było być matką Boga? W jaki sposób to uczucie lub gra sprzecznych uczuć zarejestrowałaby się w kompromitacji, jako „twarz” przedstawiona światu? ”
Szczegół „Ołtarza San Zaccaria”. Źródło Wikiart

Aby odpowiedzieć na „problem ekspresji”, niektóre słowa wydają się zbliżać - kontemplacyjne, skromne, refleksyjne - ale nie wystarczają, ponieważ są zbyt oczywistymi frazesami.

Dlaczego nie zobaczysz również zmartwienia lub zmieszania na twarzy? W końcu teologia Dziewicy zawsze zawierała element wątpliwości, a nawet strachu. Być może, kiedy słucha muzyki skrzypiec, granej z całą pewnością anioła, jej myśli zaczynają dryfować, a wraz z dawką zwykłej tęsknoty zastanawia się, co ją spotkało. Zaczyna uściskać stopę małego Chrystusa, gdy podnosi On nogę - instynktowny moment kontaktu matki z jej dzieckiem, który zdarza się podprogowo. Za chwilę opuści swoją stopę, a jej ręka ją uniesie, a ich oczy odwrócą się do siebie. Być może. Ale to jest chwila przedtem, kiedy fala muzyki skrzypcowej sprawiła, że ​​wszyscy zatrzymaliśmy się, święci, matka i dziecko, i zatrzymaliśmy się na naszym złożonym miejscu w historii zbawienia. Malarstwo Belliniego robi to wszystko.

Christopher P Jones pisze na swoim blogu. Mogą Cię również zainteresować następujące historie o sztuce: