Po prostu zrób coś

Twórz jak wiatr.

Zdjęcie Dmitry Ratushny na Unsplash
W akcie kreatywności artysta puszcza samokontrolę, do której zwykle się przyczepia i jest otwarty na wiatr. Coś prawie zawsze zdarza się nas zaskakiwać podczas tworzenia, ale nie dopóki nie zwolnimy naszej dorosłej kontroli intelektualnej i nie staniemy się tak otwarci jak małe dzieci. Nie oznacza to odkładania na bok ani odrzucania intelektu, ale zrozumienie, że nie ma stać się dyktatorem, bo kiedy to nastąpi, jesteśmy odcięci od objawienia.
- Madeleine L'Engle, Walking on Water: Reflections on Faith & Art

Po raz pierwszy zakochałem się w muzyce w 1996 roku, kiedy odkryłem wideo Buddy Holly Weezera na naszym rodzinnym komputerze. (Został dołączony do wersji Windows 95 jako jeden z gotowych elementów multimedialnych.) Pamiętam, że oglądałem go w kółko, dziwiłem się, że taki zespół mógł istnieć w latach 70., kiedy produkowano Happy Days.

Po raz pierwszy odkryłem muzykę, która rezonowała z każdą komórką mojego ciała.

Internet, który w tamtym czasie był nadal luksusem, a ponieważ powoli wprowadzaliśmy nowe technologie, nie mogłem szybko odkryć prawdy o korzeniach Weezera i umieścić ich we właściwej epoce. Dopiero kiedy natknąłem się na album Blue siedzący na komodzie w sypialni przyjaciela, zdałem sobie sprawę, że został nagrany dopiero dwa lata wcześniej i że nie były to tylko cudowne przeboje. W końcu mogłem ucztować uszy na całym albumie Weezer! Ta perspektywa mnie zachwyciła, a kiedy następnym razem odwiedziłem mój lokalny sklep muzyczny, znalazłem Blue na kasecie magnetofonowej i grałem ją wielokrotnie przez kolejne lata.

Za każdym razem, gdy napotykamy coś, co nas rozświetla - zespół, artystę, pisarza - pojawia się dziecięca ekscytacja i energia, która przenosi nas głębiej w relację z pięknem.

Wielu z nas chce wyjść poza początkowe zauroczenie, poza słuchanie, odtworzyć i uchwycić esencję tego, co najpierw rezonowało z nami. Chcemy stać się naczyniem do komunikowania piękna.

To było pierwsze spotkanie z Weezerem, które ostatecznie wyznaczyło mi ścieżkę nauki gry na fortepianie klasycznym. Nasiono zostało zasadzone. Podlałem to. Rosło i myślałem, że pozostanę na tej drodze w nieskończoność, chcąc być profesjonalnym muzykiem podróżującym po całym świecie.

Moje zainteresowanie zaczęło słabnąć po tym, jak zagłębiłem się w techniczną stronę. Granie w skale, chociaż pomocne, po prostu mi tego nie zrobiło. Początkowy ogień został stłumiony przez dążenie do perfekcji, a ja całkowicie straciłem zainteresowanie, ostatecznie wyrzucając się z oranżerii.

Powrót mojej miłości do muzyki zajął sześć lat. Sześć lat wcześniej mogłem dotknąć pianina lub posłuchać muzyki i cieszyć się nią.

Często myślałem o tej transformacji, od miłości do nienawiści do miłości ponownie. Chwilę zajęło mi zrozumienie, co się stało, ale ostatecznie zrozumiałem, że pozwoliłem, by moja twórcza energia stała się przedmiotem techniki, zamiast umieszczać ją na właściwym miejscu jako sługa kreatywności.

Stawiając na drugim miejscu, zamknąłem się od zdziwienia. Od tajemnicy i piękna muzyki.

Sztuka, która rezonuje ze mną, ma w sobie poczucie spontaniczności.

Jakby artystka, całkowicie otwarta na przepływ swojej twórczej energii, staje się jedynie przewodnikiem. Poruszanie pędzlem w rytm ze Źródłem wszystkich rzeczy. Pianista swobodnie porusza palcami po klawiaturze w zgodzie z ogniem w środku.

Kreatywność rodzi się z tajemnicy. Pochodzi z nieopisanego i nieokreślonego miejsca. Gdy tylko stanie się zbyt jasno zdefiniowany, zbyt wyraźnie wyartykułowany i zapakowany w technikę i metody, jego dusza znika.

CS Lewis powiedział, że jeśli dążymy do oryginalności w celu bycia oryginalnym, nie stworzymy niczego oryginalnego. Ale zamiast tego, jeśli tylko spróbujemy powiedzieć prawdę, to, co stworzymy, będzie oryginalne.

Ale jak mówimy prawdę? Prawdę mówiąc musimy słuchać. Posłuchaj własnego głosu, oryginalnej energii i inspiracji, która poruszyła nas przede wszystkim, powodując łzy w naszych oczach.

Piękno sztuki polega na tym, że przekazuje ona coś poza słowami. Godzinami patrzymy na obraz, ponieważ uchwycił on coś poza definicjami i słowami. Przecina konwencjonalną mądrość, odrywając warstwy kulturowych założeń i założeń, odsłaniając nagą, czystą prawdę.

Powiedzieć prawdę o czymś, to odkryć jego istotę.

Właśnie dlatego najlepsza sztuka, gdy jest wprowadzana na rynek, jest często krytykowana. Ponieważ mówi coś o nas - naszej kulturze, naszym społeczeństwie - co nas obraża. Tak właśnie stało się na przykład z Van Goghem i innymi impresjonistycznymi malarzami. Ich sztuka była postrzegana jako brzydka, ponieważ schwytali chłopów i prostytutki. Bogaci - ci, którzy mogli sobie pozwolić na drogie obrazy - chcieli być odizolowani od cierpienia. Z brudnych części życia. Przechwytując fragmenty życia, staramy się ukryć, że były obrażone.

Największą przeszkodą w mówieniu prawdy jest porównywanie się do innych. Kiedy patrzymy na to, co robią inni - jak wyrażają siebie lub co rezonuje w mediach społecznościowych - a następnie próbujemy je odtworzyć, przekształcamy akt twórczy w formułę. Potajemnie mając nadzieję, że przestrzegając „formuły”, nasza praca będzie również rezonować i odniesie sukces.

Najlepsze, co możemy zrobić dla siebie - dla naszej sztuki - to słuchać siebie. Pozwól, aby nasz głos prowadził nas, nawet gdy nikt nie słucha. Ponownie, wraz z Van Goghem, tylko kilka osób widziało genialność jego pracy, gdy żył. Prawie nikt nie rozumiał, co próbował zrobić lub schwytać. Świat nie był na to gotowy.

Jeśli masz ochotę tworzyć, ale boisz się wyrażać siebie w sposób niewłaściwy lub niedoskonały, po prostu zacznij. Po prostu to wypuść.

Tylko poprzez akt tworzenia odkrywamy prawdę, którą musimy powiedzieć. Stopniowo odetniesz te części swojej ekspresji, które są podszywaniem się pod inne osoby. Powoli odkryjesz własny głos. Twój własny sposób mówienia prawdy. Słuchaj swojego twórczego impulsu. Rozmawiaj o swojej sztuce z ludźmi, którzy pobudzają cię do przodu, a nie z tymi, którzy - z najczystszymi motywacjami - zmuszają nas do przemyślenia naszej ekspresji i stłumienia naszej twórczej energii.

Twórz jak wiatr. Niech wieje tam, gdzie chce. Bądź otwarty na objawienia i tajemnice płynące przez ciebie.

Chęć bycia kimś innym jest marnotrawstwem osoby, którą się jest.
- Marilyn Monroe